<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>Jestem wściekły</title>
	<link>http://www.jestemwsciekly.pl</link>
	<description>\\\\\\\"Jestem wściekły\\\\\\\"- blog Sławomira Wróblewskiego o tematyce polityczno-turystycznej.</description>
	<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.2.3</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Homo Sovieticus trzyma się mocno</title>
		<link>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=72</link>
		<comments>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=72#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemwsciekly.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[W pewnym urzędowym punkcie promocji zgłosiłem propozycję dostarczania informacji o turystyce biznesowej. Bezpłatnie i pro publico bono. Kierowniczka punktu odmówiła współpracy &#8222;bo jest pan prywatną firmą&#8221;. Zdębiałem. Przecież to klasyczny przypadek Homo Sovieticus - blokady w umyśle urzędnika objawiającej się niechęcią albo i strachem przed współpracą z wolnym rynkiem. &#8222;Proszę Pani &#8211; zaprotestowałem - socjalizm [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W pewnym urzędowym punkcie promocji zgłosiłem propozycję dostarczania informacji o turystyce biznesowej. Bezpłatnie i pro publico bono. Kierowniczka punktu odmówiła współpracy &#8222;bo jest pan prywatną firmą&#8221;. Zdębiałem. Przecież to klasyczny przypadek Homo Sovieticus - blokady w umyśle urzędnika objawiającej się niechęcią albo i strachem przed współpracą z wolnym rynkiem. &#8222;Proszę Pani &#8211; zaprotestowałem - socjalizm się skończył 22 lata temu!&#8221;. Poskutkowało i dziś współpraca nasza całkiem dobrze się rozwija. Tu było optymistyczne zakończenie ale czy zawsze mamy dość sił, by protestować wobec podobnych blokad. Szczególnie trudnych do zmiany czy usunięcia, bo głęboko tkwiących w umysłach.</p>
<p>Na obchody 600-lecia Bitwy pod Grunwaldem przyjechało 120 tys. ludzi, powstały gigantyczne korki, nie radzono sobie z łącznością i bezpieczeństwem. Ktoś zaplanował tylko 1,5 litra wody na każdego występującego w upale rycerza. Organizacyjna klapa choć na imprezę wyłożono 30 mln złotych. A co by było, gdyby podczas inscenizacji rozpętała się burza z piorunami i wybuchła panika na widowni? Drogi dojazdowe zablokowane, żadnych pasów awaryjnych dla karetek, brak lądowiska dla śmigłowca. Imprezę organizował tamtejszy Urząd Gminy. Czy jakiejkolwiek firmie pozwolono by na taka organizację?  </p>
<p>Właśnie ogłoszono, że Stadionem Narodowym zarządzać będzie spółka Narodowe Centrum Sportu, która dziś nadzoruje budowę areny. Obecnie  NCS zatrudnia inżynierów i ekspertów od organizacji pracy a tu potrzebni będą fachowcy od marketingu, sprzedaży i organizacji imprez. Ministerstwo Sportu nie zdecydowało się na ogłoszenie konkursu lub przetargu na zarządzanie. Rodzi się pytanie: czy spółka należąca do państwa zapewni najbardziej efektywne zarządzanie? Wyzwanie spore, bo na samo utrzymanie Stadionu Narodowego trzeba będzie co roku zapewnić minimum 10 mln złotych. Ale może w konkursie udałoby się pozyskać firmę, która zapewniłaby wyższe przychody? Prasa wspomina o dwóch ofertach zagranicznych. A czemu nie dać szansy firmom z Polski? Chyba Homo Sovieticus dał tu znać o sobie. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jestemwsciekly.pl/?feed=rss2&amp;p=72</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kreatywna polszczyzna wyborcza</title>
		<link>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=68</link>
		<comments>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=68#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemwsciekly.pl/?p=68</guid>
		<description><![CDATA[Na zakończenie wyborów prezydenckich pan sędzia Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej odczytując komunikat o wynikach dwukrotnie wyraził się &#8222;siedem miliony&#8221; &#8222;osiem miliony&#8221; zamiast &#8222;milionów&#8221;. Cóż, można wytłumaczyć to nerwami przy wystąpieniu przed kamerą. Ale właśnie dzięki telewizji cały naród usłyszał po parę razy tę formę i jestem przekonany, że wkrótce zostanie przez większość uznana za normę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na zakończenie wyborów prezydenckich pan sędzia Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej odczytując komunikat o wynikach dwukrotnie wyraził się &#8222;siedem miliony&#8221; &#8222;osiem miliony&#8221; zamiast &#8222;milionów&#8221;. Cóż, można wytłumaczyć to nerwami przy wystąpieniu przed kamerą. Ale właśnie dzięki telewizji cały naród usłyszał po parę razy tę formę i jestem przekonany, że wkrótce zostanie przez większość uznana za normę, &#8222;bo w telewizorze tak mówio&#8221;. O, właśnie, właśnie! &#8222;Mówio&#8221; i &#8222;robio&#8221;. Na szczęście duża część niewinnych dziatek już przebywała na wakacjach. A z ust samego głównego kandydata wyborów prezydenckich wielokrotnie słyszeliśmy: &#8222;dziesiej&#8221; to, &#8222;dzisiej&#8221; tamto. Po pewnym czasie już nie wiadomo, która forma jest prawidłowa. Generalnie wystąpienie publiczne jest tym samym, co normalna rozmowa, a różni się tym, że mówimy do większej grupy ludzi. Tymczasem powszechna jest maniera przemawiania, co gorsza patetycznego. A patos to największa pułapka, bo zachęca do podszczypywania w nadęty balon. W ostatnich tygodniach media prześcigały się w wyłapywaniu potknięć i wpadek prezydenckich kandydatów. Tymczasem to kapitalna szansa dla zdobycia sympatii. Mylić się jest rzeczą ludzką, warto przyznać się błędu, nic tak nie dodaje uroku jak anegdota na swój temat. Podczas zebrania wyborczego w mojej regionalnej organizacji turystycznej jeden z uczestników zwrócił sensownie uwagę na potrzebę korekty w regulaminie, aby zastąpić wyrażenie &#8222;ilości głosów&#8221; na &#8222;liczbę głosów&#8221;. Ja byłem gotów się zgodzić ale większość twierdziła, że obie formy są poprawne a niektórzy chcieli nawet linczować nas językowych nadgorliwców. Sprawdziłem w słownikach i internecie: słowa &#8222;liczba&#8221; i &#8222;ilość&#8221; nie powinny być używane zamiennie, liczba bowiem dotyczy czegoś, co można policzyć, a ilość - czegoś, czego się policzyć nie da. Mamy więc konkretny wniosek z zakresu polszczyzny wyborczej: możemy mówić &#8222;ilość głosów&#8221; ale tylko wówczas, gdy głosów nie zamierzymy zliczyć prawidłowo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jestemwsciekly.pl/?feed=rss2&amp;p=68</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Senat pozbawia mnie roboty</title>
		<link>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=67</link>
		<comments>http://www.jestemwsciekly.pl/?p=67#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemwsciekly.pl/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[To już prawdziwy skandal! Do tej pory to ja byłem od pisania wściekłych tekstów. A tymczasem właśnie opublikowano pełne żółci stanowisko Komisji ds. Gospodarki Narodowej w Senacie RP w sprawie promocji polskiej gospodarki za granicą. Komisja ta w końcu maja br. zapoznała się z informacjami z Ministerstwa Gospodarki oraz z ambasad RP w Wielkiej Brytanii, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To już prawdziwy skandal! Do tej pory to ja byłem od pisania wściekłych tekstów. A tymczasem właśnie opublikowano pełne żółci stanowisko Komisji ds. Gospodarki Narodowej w Senacie RP w sprawie promocji polskiej gospodarki za granicą. Komisja ta w końcu maja br. zapoznała się z informacjami z Ministerstwa Gospodarki oraz z ambasad RP w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, Rosji i Francji, a także z opiniami organizacji zrzeszających przedsiębiorców. I co czytamy w ujawnionej opinii? &#8222;Komisja z niepokojem odnotowała, iż wszystkie reprezentatywne organizacje zrzeszające przedsiębiorców były w zasadzie jednomyślne w krytycznej ocenie działań podejmowanych przez agendy rządowe na rzecz promocji gospodarczej Polski za granicą. Zarzuty: brak spójnej i konsekwentnej strategii promocji polskiej gospodarki; brak silnej instytucji, która odpowiadałaby za realizację i koordynację działań wspierających interesy gospodarcze Polski za granicą, rozproszenie środków przeznaczonych na promocję między działające w sposób nieskoordynowany agendy rządowe i nieefektywne ich wydawanie&#8221;. CHWILA, MOMENT! NIECH MI SENATOROWIE NIE ZABIERAJĄ ROBOTY! Niestety senacka Komisja całkiem sensownie kontynuuje: &#8222;W rezultacie polski przedsiębiorca pozbawiony jest skutecznego wsparcia ze strony państwa (&#8230;). W Europie i na świecie ma miejsce nasilenie i wzrost profesjonalizacji działań innych krajów.&#8221; Senatorowie martwią się też o nasze nerwy: &#8222;Prezentowane podczas posiedzenia przykłady skutecznego lobbingu prowadzonego przez zagraniczne organizacje rządowe i ambasady, stanowić mogą źródło frustracji dla naszych przedsiębiorców&#8221;. ZNOWU SLUSZNIE, WIĘC CO JA MAM PISAC W MOIM FELIETONIE? Dopiero w konkluzjach dają felietoniście okazję wykazać się: &#8222;Komisja oczekuje, że Rząd wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom polskich przedsiębiorców i zintensyfikuje działania skutkujące koniecznymi zmianami w systemie promocji&#8221;. HA, HA, HA! TAK DALEKO IDĄCYCH OCZEKIWAŃ, TO JUŻ NAWET JA NIE MAM. </p>
<p>Sławomir Wróblewski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jestemwsciekly.pl/?feed=rss2&amp;p=67</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
