Siwe głowy na start!

To byÅ‚ prawdziwie pechowy dzieÅ„. Jednego ranka szlag trafiÅ‚ dwa dyski. Dysk w mim krÄ™gosÅ‚upie i dysk twardy dla caÅ‚ej sieci w biurze. Nie miejsce tu na opis szczegółów, ale uwierzcie: to byÅ‚ horror. Ja boleÅ›nie zgiÄ™ty w paragraf a w pracy zero roboty na niemych komputerach. Po wizycie lekarza i fachowca komputerowca gÅ‚oÅ›no zadaÅ‚em pytanie: co z dwojga zÅ‚ego byÅ‚o gorsze, uszkodzenie dysku w lÄ™dźwiach czy w serwerze? I tu życiowa nauczka. Moi mÅ‚odzi współpracownicy zgodnie orzekli, że utracone pliki w serwerze to prawdziwa strata. A moje zÅ‚amane w pół plecy to co??? PrychnÄ™li: e, tam… A wiÄ™c taka jest ponura prawda, że dla mÅ‚odych chrupniÄ™cie w krÄ™gosÅ‚upie to dopiero przyszÅ‚ość, a dla mnie bolesna rzeczywistość. Cóż, na różnicÄ™ pokoleÅ„ nie ma co siÄ™ obrażać, ale brać sprawy w swoje rÄ™ce. Z tego też powodu w peÅ‚ni popieram inicjatywÄ™ zaÅ‚ożenia fundacji wspierajÄ…cej aktywność menedżerów w wieku emerytalnym. W gronie kilku znajomych z branży mamy pomysÅ‚ powoÅ‚ania organizacji, która zapewni „sztafetÄ™ pokoleÅ„”. Chcemy zapewnić goÅ›cinnych doradców – wykÅ‚adowców, mentorów, dla różnych przyszÅ‚ych projektów turystycznych, a także zgromadzeÅ„, uroczystoÅ›ci i konferencji.

W ubiegÅ‚ym roku uczestniczyÅ‚em w pożegnaniu odchodzÄ…cego na emeryturÄ™ kolegi prezesa z wielkiej firmy turystycznej. Obok inny kolega, co od roku już byÅ‚ na emeryturze, ze smutkiem wyrzekaÅ‚ „nikt o mnie nie pamiÄ™ta, nigdzie mnie nie zapraszajÄ…, jedynie na takie pożegnania…”. Musimy sami zadbać o takie zaproszenia. Na spotkania wartoÅ›ciowe, inspirujÄ…ce, burzliwe i ważne, w sprawach wymagajÄ…cych namysÅ‚u i wiedzy. Nie bez powodu w wielu kulturach ludzi starych otaczano szczególnym szacunkiem. Pewnej mÄ…droÅ›ci – tej życiowej mÄ…droÅ›ci - „nazywa siÄ™” z wiekiem, w wyniku porażek i potknięć, nabitych guzów i siniaków, wyciÄ…ganych wniosków. A tego mÅ‚odzi nie znajdÄ… w internecie ani nie wyczytajÄ… w książkach na uczelni.



Skomentuj